środa, 27 maja 2015

Niekosmetyczni ulubieńcy maja

Cześć dziewczyny,
Przez ciągły brak komputera, co wiąże się z niemożnością robienia i wrzucania Wam tutaj autorskich zdjęć, przychodzę znowu z luźnym tematem. Nie wiem do końca, czy to będzie stała seria na moim blogu, wszystko zależy od tego czy Wam się spodoba:) 

Maj miałam trochę zarzucony sprawami uczelnianymi, projekty przypomniały, że niedługo zbliża się deadline. Dlatego też tych ulubieńców nie będzie dużo, mam nadzieję, że wpadnie Wam coś w oko:)

Filmy/seriale


Na pewno muszę tu wspomnieć o filmie na który długo czekałam i na którym byłam w kinie. Avengers Czas Ultrona. Szczerze mówiąc spodziewałam się czegoś jeszcze lepszego, ale nie można mu odebrać tego, że jest to świetny film. Zresztą jestem fanką filmów ze stajni Marvela. Jeżeli ktoś jeszcze go nie widział, to polecam:)
Program Popcorn Time to coś co uwielbiam już od jakiegoś czasu, ale musiałam Wam o tym wspomnieć. To program, który musicie mieć :) Jest to program, który umożliwia niemal natychmiastowe oglądanie filmów i seriali w jakości HD. Najlepsze jest to, że jest darmowy i dysponuje naprawdę dużą bazą filmów. Jak on działa? Współpracuje z torrentami, jednak nic nie zostaje pobrane na nasz dysk. Dzięki temu mamy dostępność do filmu dużo szybszą niż przy ściąganiu oraz lepszą jakość niż na stronach internetowych. Jedynym minusem jest ubogie zaplecze polskich napisów, jednak możemy je wczytać z dysku. Ten program to mój zdecydowany ulubieniec!

Książki
W tym miesiącu Kindle rzuciłam w kąt i wróciłam do starej, dobrej biblioteki. Padło na książkę o której słyszał chyba każdy: Kod da Vinci. Przeczytałam ją kolejny już raz i się nie zawiodłam: bardzo lubię styl Dana Browna, który trzyma w napięciu. Przeczytałam jeszcze parę innych pozycji, ale ta była zdecydowanie najlepsza:)

Jedzenie
Zdjęcie pochodzi ze strony JakiMaSkład.pl . Ten jogurt to mój zdecydowany ulubieniec, za każdym razem kiedy byłam w Biedronce lądował w koszyku. Mi najbardziej do gustu przypadł smak wiśniowy. Wielki plus za smak - trochę przypomina Fantazję, a do tego nie jest to tak sztuczny smak jak typowe jogurty. Omnomnomnom :D

To już wszystko na dziś. Koniecznie dajcie znać, co było waszymi niekosmetycznymi ulubieńcami w tym miesiącu i czy podoba Wam się ta seria na blogu:) Do zobaczenia!


3 komentarze:

  1. Będę musiała spróbować polecanego przez ciebie jogurtu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię takie luźne tematy :) moz asie wtedy lepiej poznac:)

    OdpowiedzUsuń